Zbyt delikatna

Nierzadko zdarza się, że po powrocie z pracy do domu zamykam się w łazience, napełniam sobie wannę wodą i leżąc w gorącej kąpieli wypłakuję wszystkie smutki i przykrości, jakie spotkały mnie danego dnia w pracy. Gdy pracuje się jako telemarketer Piotrków Trybunalski trzeba być przyzwyczajonym do tego, że nierzadko jest się zrównywany z ziemią przez zezłoszczonych rozmówców, a ludzie traktują cię jak wcielenie zła.

Nic nie pocznę na to, że mam pracę, jaką mam i moje codzienne obowiązku polegają na wykonywaniu telefonów i próbach sprzedania czegokolwiek z oferty mojej firmy. Rozmawiając z potencjalnym klientem zawsze staram się być bardzo miła i cierpliwa, jednak nie zawsze mój rozmówca postępuje podobnie. Często wystarczy, że się przedstawię, a osoba po drugiej stronie linii telefonicznej już zaczyna swoje narzekania na telemarketerów i nie chce nawet wysłuchać o co mi chodzi.

Moja mama powtarza, że jestem za słaba na telemarketerkę. Mam za dobre serce i nie potrafię być niemiła w stosunku do innych osób. Cóż, taka już jestem i choćbym bardzo chciała nieco stwardnieć i przestać się przejmować innymi to nie potrafię. Jedyne, co dobrze mi idzie to płacz i załamywanie rąk nad czymś, czego nijak nie mogę zmienić. Chyba naprawdę praca w telemarketingu nie jest dla mnie.

Napisz komentarz