Niemiła pobudka

Mój dzisiejszy dzień mógłby być całkiem przyjemny, gdyby nie to, że od samego rana jakiś parszywy telemarketer Legionowo postanowił zepsuć mi humor poprzez telefon, który wyrwał mnie z przyjemnego i bardzo potrzebnego snu. Ja rozumiem, że cisza nocna kończy się o godzinie 6.00 rano, że telemarketerzy pracę rozpoczynają o godzinie 8.00 rano, ale żeby dzwonić do człowieka o 9.00 i wybudzać go ze snu? To się w głowie po prostu nie mieści.

Gdy przebywając w objęciach Morfeusza usłyszałem dźwięk dzwoniącego telefonu, od razu podniosłem się nieprzytomny z łóżka i z przekleństwami na ustach podszedłem do stolika, gdzie leżał mój telefon. Zobaczywszy nieznany numer od razu się obudziłem, bo myślałem, że dzwonią do mnie z którejś z firmy, do których przesłałem swoje podania o pracę. Z najbardziej miłym głosem, na jaki w danej chwili było mnie stać odebrałem telefon i wsłuchałem się w miły głos po drugiej stronie linii telefonicznej. Dopiero po jakimś czasie dotarło do mnie, że niestety nie dzwonią do mnie z żadnej firmy oferującej stanowiska pracy, a rozmawia ze mną telemarketer, który próbuje namówić mnie na skorzystanie z najnowszej oferty jego firmy. Wkurzyłem się co niemiara i bez wahania nawrzeszczałem na telemarketera. Powiedziałem mu, że może zaznaczyć sobie gdzieś tam w swoim kajeciku, że nie życzę sobie więcej telefonów od tej firmy, a na pewno nie do godziny 12.00. Telemarketer był zszokowany moim wybuchem, przeprosił i szybko zakończył rozmowę.

Napisz komentarz