Czas odejść

Oj, czuję że kolejne dni będą dla mnie bardzo, ale to bardzo ciężkie. Wszystko przez to, że przedwczoraj bardzo mocno podpadłem swojemu przełożonemu, a popełnione błędy na pewno będą się za mną ciągnęły długi czas. Gdybym od razu zamknął buzię i przestał kłócić się z managerem działu moja sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej. Nasza kłótnia stanowiłaby jedną z wielu kłótni i rozmów, jakie toczy się każdego dnia. Nie jestem jednak osobą, która łatwo panuje nad gniewem i daje sobą rządzić, dlatego podczas kłótni szedłem w zaparte i awanturowałem się, chociaż wiedziałem, że racja nie leży po mojej stronie. Nie mogłem jednak dać za wygraną i pokazać, że jestem tym słabszym, tym, który ustępuje.  W tamtym momencie nie obchodziły mnie konsekwencje – liczyło się to, co jest tu i teraz, czyli walka o władzę z kierownikiem, która była dla mnie z góry przegrana.

Dzisiaj wiem, że przez moją zapalczywość napytałem sobie biedy i długo nie pocieszę się już pracą telemarketera, telemarketer Gorzów Wielkopolski. Manager zrobi wszystko, bym czym prędzej stracił pracę. Nie może przecież pracować z kimś, kto nie szanuje jego autorytetu i nie uważa, że z jego zdaniem należy się liczyć. W cale nie dziwię się managerowi, że musi się mnie pozbyć. Na jego miejscu zrobiłbym tak samo, żeby nie stracić na władzy i szacunku wśród innych podwładnych. Już nawet przyniosłem sobie z domu duży karton, żeby mieć gdzie spakować wszystkie swoje prywatne drobiazgi, które przez miesiące gromadziłem na biurku. Czekam tylko na sygnał i już mogę odchodzić z pracy. Jestem gotowy i przygotowany.

Napisz komentarz